<title_newspaper=onierz Wolnoci> 
<title_article=Czterech czogistw  czterech ZMP-owcw> 
<author_1=ppor. L. Baran> 
<author_2=> 
<language=pl> 
<style=press> 
<year=1953> 
<month=4> 
<date=1953-04-13> 
<period=d> 
<status=1_obieg> 
<support=paper> 
Przed bojow maszyn stali czterej czogici. Dowdca przekazywa im czog  ich now bro. Nie znali si jeszcze dobrze, lecz wiedzieli, e od tej chwili bd stanowi zaog bojowego wozu, e powinni dba o niego, troskliwie pielgnowa, e bd razem si szkoli, dzieli razem radoci i troski onierskiego ycia.
Gdy wrcili na sal oniersk, kady z nich widzia u kolegi przypity do munduru znaczek ZMP-owski. A wic s ZMP-owcami, a wic bd w jednym kole ZMP, razem bd si szkoli, razem wykonywa rozkazy dowdcy. I kady z nich pomyla wwczas: a wic musimy przodowa w wyszkoleniu bojowym i politycznym, musimy by zawsze pierwszymi. Tak poznao si czterech czogistw, czterech ZMP-owcw. Tak zacza si przyja i onierskie koleestwo zaogi jednego czogu.
Rozpoczy si trudne dni szkolenia. ZMP-owska zaoga, ktrej dowdc by kpr. Marian aciak, w krtkim czasie zasuya sobie na miano wzorowej. Lecz im chodzio o wicej  o miano przodujcej. Czterej czogici  czterej ZMP-owcy umieli krytycznie oceni swoj sub. Wiedzieli, e mimo niewtpliwie duych osigni maj jeszcze braki w wyszkoleniu, ktre nie pozwalaj im wysun si na czoo w pododdziale.
Pewnego dnia po zajciach udali si do wietlicy. Usiedli przy jednym ze stow i rozpoczli rozmow o zwykych onierskich sprawach. Oto na dzisiejszych zajciach dowdca plutonu chor. Jan Wawrzyniak znowu zwrci uwag dziaonowemu kpr. Wodzimierzowi Stefaskiemu na z odpowied, gdy omawiano budow czogu.
Mechanik-kierowca czogu plut. Jerzy Bednarek zna dowdc plutonu jeszcze ze szkoy podoficerskiej. Oficer Wawrzyniak by wwczas jego przeoonym w stopniu kaprala, wiele wymaga od siebie i podwadnych. Nie zmieni si. Pozosta takim samym surowym i wymagajcym dowdc.
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1> 
</title_article> 
</title_newspaper> 
